Strona główna Inne rynki Snapchat IPO: 10 rzeczy, które musisz wiedzieć

Snapchat IPO: 10 rzeczy, które musisz wiedzieć

68
0
UDOSTĘPNIJ

Snap Inc., spółka będąca właścicielem aplikacji Snapchat – niezwykle popularnego, szczególnie wśród młodzieży, medium społecznościowego, będzie miała swój debiut IPO 2 marca 2017 r. Szacowana wycena spółki to 22 mld USD, będzie to debiut porównywalny do Facebooka lub Twittera.

Jakie szanse oraz jakie ryzyka stoją przed spółką Snap Inc.? Czy inwestycja w Snap Inc. będzie opłacalna? Raport specjalny XTB.

Czym jest Snapchat?

Snapchat to mobilna aplikacja social media, która pozwala użytkownikowi na szybkie wykonanie zdjęcia lub 10-sekundowego filmu i podzieleniu się nimi ze znajomymi. Snapchat przenosi nas bezpośrednio do aparatu, co czyni wykonywanie zdjęć niezwykle prostym, a także umożliwia zabawę z dodatkami w postaci filtrów czy edycji obrazu. Co istotne, wykonane zdjęcia usuwają się po 24 godzinach i nie są dostępne publicznie, zachęcając do korzystania z aplikacji także tych użytkowników, którzy obawiają się o swoją prywatność. Snapchat stał się niezwykle popularny zwłaszcza wśród młodzieży, a jego sukces widoczny jest od Stanów Zjednoczonych aż po najdalsze zakątki świata.

Właścicielem aplikacji jest firma Snap Inc., która określa samą siebie jako firmę fotograficzną, pragnącą poprawić komunikację między ludźmi, a także podnieść jakość ich życia. Snap planuje swój debiut na giełdach NYSE oraz Nasdaq już na początku marca.

Czy powinienem zainteresować się Snapchatem?

Wprowadzenie Snapchata jest często nazywane rewolucją w dziedzinie social media. Co istotne, równie często porównuje się go do lidera branży, czyli do Facebooka, który osiągnął niewątpliwy sukces i którego akcje podrożały blisko trzykrotnie od debiutu na giełdzie w 2012 roku. W tym samym kierunku pragnie podążyć firma Snap Inc., której akcje pojawią się na giełdzie już w najbliższych tygodniach. W tym raporcie przyjrzymy się dokładniej produktowi, modelowi biznesowemu, szansom oraz ryzyku stojącym przed Snapchatem. Przeanalizujemy także zachowanie 7 dużych spółek technologicznych w pierwszych 90 dniach po ich debiutach giełdowych.

Liczba aktywnych użytkowników w miesiącu (mln)


Snapchat jest często porównywany do Facebooka, spółki social media, która osiągnęła niewątpliwy sukces.

Jak mogę zainwestować w Snapa?

XTB oferuje dwie formy inwestycji w Snapa: CFD (dowiedz się więcej o handlu CFD) oraz akcje syntetyczne (dowiedz się więcej o akcjach syntetycznych) na walory Snapa. Oba instrumenty będą dostępne w platformie xStation5 pod symbolem SNAP.US. Możliwość handlu pojawi się wraz z rozpoczęciem ciągłych notowań akcji spółki na giełdzie. W celu inwestycji w SNAP.US konieczne jest posiadanie konta inwestycyjnego.

Jak zarabia Snap?

Snapchat może być wyjątkową aplikacją, ale to inwestorzy muszą ocenić, czy ma ona sens z biznesowego punktu widzenia. Z tego względu kluczowe pytanie brzmi: w jaki sposób Snap zarabia na swoim produkcie? Ponieważ pobranie oraz użytkowanie Snapchata nie wymaga żadnych opłat, spółka musi szukać przychodów z innych źródeł. W prospekcie emisyjnym złożonym w SEC możemy przeczytać, że Snap pragnie wykorzystać możliwości, które daje stale rosnący rynek reklamy mobilnej. Głównymi kanałami mogącymi wygenerować przychód są efekty, filtry obiektywu, filtry sponsorowane, geofiltry, discover oraz historie na żywo. Filtry pozwalają użytkownikowi na zmianę jego twarzy oraz dodanie humorystycznych efektów specjalnych. Snapchat oferuje także możliwość utworzenia sponsorowanych filtrów, których koszt rozpoczyna się od 450 tysięcy dolarów za dzień. Geofiltry to ramki nakładane na obrazki oraz wideo, zależne od lokalizacji czy też specjalnych okazji. Podobnie jak w przypadku filtrów sponsorowanych, także i geofiltry dają możliwość wykupienia reklamy. Wydarzenia na żywo to z kolei funkcja, która umożliwia uczestnikom tego samego wydarzenia (lub znajdującym się w tej samej lokalizacji) na dodawanie zdjęć i wideo dostępnych dla grupy użytkowników bezpośrednio zainteresowanych danym wydarzeniem. Z biznesowego punktu widzenia funkcja ta umożliwia tworzenie sponsorowanych zdarzeń oraz dodawanie zakamuflowanych reklam. Wisienką na torcie jest jednak funkcja discover. Pozwala ona mediom nowego oraz starego typu (Buzzfeed, WSJ, CNN i wiele innych) na dostarczanie materiałów wideo dostępnych bezpośrednio w aplikacji. Podobnie jak w pozostałych przypadkach, także i tutaj konieczne jest uiszczenie opłaty (rozpoczynającej się od 20 dolarów za tysiąc wyświetleń). W skrócie – Snapchat stara się przemycić reklamy w sposób jak najmniej uciążliwy dla użytkownika. Co więcej, zazwyczaj wykorzystują one najważniejsze funkcje aplikacji, co czyni je znacznie bardziej interesującymi.

Ile zarabia Snap?

Zgodnie z danymi zamieszczonymi w prospekcie emisyjnym firma Snap.Inc. na przestrzeni poprzedniego roku zanotowała 6-krotny wzrost przychodów (404,5 miliona dolarów) w stosunku do 2015. W tym samym czasie osiągnięto jednak stratę w wysokości 514,6 miliona dolarów, w porównaniu do 372,9 miliona dolarów straty w roku 2015. Generowanie straty na wczesnym etapie rozwoju nie powinno jednak dziwić, gdyż jest to cecha charakterystyczna dla całego sektora technologicznego. Inwestorzy są skłonni tolerować ujemny wynik finansowy tak długo, jak długo widzieć będą wzrost przychodów i wzrost popularności produktu. W przypadku Snapa rzeczywiście możemy mówić o takiej zależności. O ile w 2013 liczba aktywnych użytkowników wynosiła 33 miliony, o tyle w kolejnych latach rosła ona do 100 milionów w 2014, 180 milionów w 2015 i 301 milionów na koniec poprzedniego roku. Liczby te wyglądają co prawda blado na tle Facebooka, który w 2016 miał 1,86 miliarda aktywnych użytkowników, ale są porównywalne do osiągnięć Twittera, który w ostatnim roku mógł pochwalić się 319 milionami aktywnych kont.

Liczba aktywnych użytkowników Snapchata wzrosła 10-krotnie na przestrzeni ostatnich 3 lat.

Inwestorzy mogą mieć nadzieję, że w niedalekiej przyszłości stały wzrost liczby użytkowników przełoży się na wzrost przychodów oraz doprowadzi do pojawienia się pierwszych zysków. Punktem odniesienia będzie więc historia Facebooka. W 2009 największy serwis social media miał 300 milionów użytkowników (tyle, co Snapchat dzisiaj) i przychód z reklam na poziomie 700 milionów dolarów. Z kolei w poprzednim roku przychód z tego tytułu wzrósł do monstrualnych 26 miliardów dolarów, a zysk netto wyniósł niewiele ponad 10 mld USD. Oczywiście, Facebook to historia sukcesu, która może się już nie powtórzyć, co najlepiej obrazują losy Twittera. O ile on był w stanie wygenerować większy przychód (z 317 mln USD w 2012 do 2,53 mld USD w 2016), o tyle w dalszym ciągu nie jest w stanie pochwalić się zyskiem.

Jakie możliwości stoją przed Snapchatem?

Snap operuje w najszybciej rosnącym sektorze reklamy mobilnej, który do 2020 powinien wzrosnąć blisko 3-krotnie (z 66 mld dolarów do 196 mld dolarów). Zgodnie z danymi przedstawionymi przez Statista, już w lutym 2016 Snapchat był najpopularniejszą platformą social media w Stanach Zjednoczonych, zostawiając w tyle takich gigantów jak Facebook, Instagram czy Twitter. Z uwagi na unikalny sposób dostarczania reklam oraz duży nacisk kładziony na prywatność, Snapchat może być narzędziem umożliwiającym dostęp do najmłodszej grupy konsumentów, do której trudno jest dotrzeć za pomocą konwencjonalnych mediów. W porównaniu do innych aplikacji mobilnych Snapchat może oczekiwać sporych przychodów przypadających na jednego użytkownika, przede wszystkim z uwagi na dużą bazę klientów w USA, czyli na największym rynku reklamowym. Postęp technologiczny zwiększył dostępność szybkiego internetu na wielu rynkach poza USA, co jest kluczowe dla działania aplikacji i zwiększania jej zasięgu. Jeśli międzynarodowa ekspansja firmy okaże się sukcesem, może oznaczać to dalszy wzrost aktywnych użytkowników i coraz wyższe przychody, prowadząc ostatecznie do pojawienia się zysków.

Jakie ryzyka stoją przed Snapchatem?

Snapchat w dalszym ciągu osiąga spore straty, a droga do osiągnięcia zysku może być znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo oczekiwano. Co istotne, spółka w swoim prospekcie emisyjnym informuje, że w rzeczywistości może nie być zyskowna także w długim terminie. O ile liczba aktywnych użytkowników rośnie w solidnym tempie, o tyle zmiana gustów konsumentów czy też potencjalny nowy rywal mogą w znaczący sposób zachwiać modelem biznesowym Snapa. Nawet jeśli wymienione ryzyka nie ulegną materializacji, firma będzie musiała znaleźć sposób na spieniężenie rosnącej bazy klientów, a dostarczanie większej ilości reklam przy utrzymaniu wysokiej aktywności użytkowników może być niezwykle trudne do osiągnięcia.Co więcej, Snapchat w dużej mierze wykorzystuje Google Cloud (obsługa, gromadzenie danych i inne usługi), co rodzi strategiczne ryzyko i generuje koszt od każdego wysłanego snapa. Firma musi zwiększać przychody, ale także poprawić marżę brutto, która w IV kwartale poprzedniego roku wyniosła mniej niż 10%. Dla porównania, Google oraz Twitter posiadały marżę na poziomie 60%, a niekwestionowanym liderem był Facebook ze wskaźnikiem na poziomie ponad 80%. Na sam koniec warto także pamiętać, że do obrotu trafią akcje klasy A, które są akcjami bez prawa głosu, co także może wpłynąć na ich wycenę.

Ile wart jest Snap?

Spółka Snap podała w poprzednim tygodniu, że jej wartość może wynieść niecałe 21 miliardów dolarów. Wyliczono ją przy założeniu, że cena akcji w ofercie publicznej wyniesie 15 dolarów, czyli znajdzie się w połowie ustalonego przedziału 14$-16$. Może wydawać się, że to bardzo duża kwota, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że analizowana jest spółka z przychodami w okolicy 400 milionów dolarów, w dodatku generująca stratę. Wycena przy powyższych założeniach oznaczałaby, że wartość spółki byłaby 52 razy większa niż jej sprzedaż, a mnożnik byłby znacznie większy niż przy jakimkolwiek innym IPO dużych spółek z sektora technologicznego. Obecnym rekordzistą jest Twitter z mnożnikiem na poziomie 42. Dla porównania, wycena Facebooka była 28 razy wyższa niż jego sprzedaż, a w przypadku Google wyniosła ona jedynie 16-krotność przychodów spółki. W tym miejscu należy wrócić do wzrostu liczby użytkowników oraz przychodów przypadających na jednego użytkownika. Snapchat jest niezwykle popularny w USA, gdzie rynek reklamy jest bardzo duży, a sektor mobilny charakteryzuje się najszybszym tempem wzrostu. ZenithOptimedia prognozuje, że do 2018 rynek reklamy w USA będzie wart więcej niż 200 miliardów dolarów i będzie większy niż 5 kolejnych rynków razem wziętych.

Kiedy będę mógł zainwestować w Snapa?

Zdaniem Bloomberga oraz Fortune data IPO ustalona została na 2 marca. Sesja w USA zaczyna się o godzinie 15:30 czasu polskiego, ale akcje Snapa mogą być dostępne z opóźnieniem (dla Twittera była to 15:49, a dla Facebooka 16:30). Klienci XTB będą mogli zainwestować w SNAP.US, gdy tylko ruszą płynne notowania akcji na giełdach w USA.

Jak zachowywały się akcje innych spółek z sektora tuż po IPO?

IPO spółek z sektora technologicznego są dość popularne na Wall Street, ale duże oferty zdarzają się rzadziej. Przyjrzeliśmy się zachowaniu ceny akcji 7 dużych firm z tego sektora w pierwszych 90 dniach po debiucie. Tymi spółkami są: Alibaba, Atlassian, Facebook, GoPro, Line, Shutterstock oraz Twitter. Wszystkie z nich zadebiutowały między majem 2012 a lipcem 2016. Nie zwracamy tu uwagi na sukces rynkowy czy biznesowy, interesuje nas tylko i wyłącznie pierwszych 90 dni handlu.

Przyglądając się kluczowym IPO spółek z sektora technologicznego z lat poprzednich, należy zauważyć, że każda ze spółek wygenerowała spory wzrost od ceny z IPO (cena, którą płacą inwestorzy przy zapisach) do ceny otwarcia w pierwszym dniu handlu. Zyski wahały się od 10.7% w przypadku Facebooka, aż do 73.5% w przypadku Twittera. Co istotne, rozsądnym zachowaniem było niesprzedawanie akcji już w pierwszym dniu. W ciągu kolejnych 90 sesji wartość wymienionych spółek w dalszym ciągu rosła, a średni zysk (mierzony jako stosunek ceny na zamknięciu 90 dnia handlu do ceny z IPO) wyniósł 68.2%. Stawce przewodziły GoPro oraz Twitter (zysk 203.7% oraz 155.1%), a jedynym rozczarowaniem były akcje Facebooka, które wygenerowały stratę rzędu 44.2%.

Stopa zwrotu w pierwszych 90 dniach*


Spółki technologiczne, które poddane zostały naszej analizie, dały średnią stopę zwrotu na poziomie 25.2% w ciągu pierwszych 90 dni handlu.

Ponieważ niewielu inwestorów, szczególnie detalicznych, było w stanie zakupić akcje w ofercie publicznej, warto jest przeanalizować zachowanie tych walorów już po rozpoczęciu handlu na giełdach. Co ciekawe, pierwszy dzień był niezbyt korzystny dla większości z nich, a średnia stopa zwrotu wyniosła -0.6%. Wynik ulega jednak znaczącej poprawie, jeśli wydłużymy okres analizy do wspomnianych już pierwszych 90 dni handlu. W tym okresie wygenerowały one stopę zwrotu na poziomie 25.2%, przy czym 5 spółek pozwoliło inwestorom zarobić (GoPro, Twitter, Alibaba, Shutterstock oraz Line), a dwie wygenerowały stratę (Facebook i Atlassian).

dr Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista XTB

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here