Strona główna PLN Raport: Czy obecna hossa na DAX dobiega końca?

Raport: Czy obecna hossa na DAX dobiega końca?

DAX30 (DE30 na platformie xStation) ma za sobą znakomitą końcówkę 2016 roku. Choć momentum wzrostowe zaczęło wygasać w 2017 roku, to i tak indeksowi udało się znacznie podejść do góry. Zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, DAX testował psychologiczny poziom 10 000 pkt. Teraz znajduje się aż 17% wyżej! Czy ostatni rajd byków zmierza ku końcowi?

Analiza sytuacji na DAX30: technika kontra fundamenty

– DAX (DE30) od początku 2017 roku konsekwentnie porusza się w górę, a analiza techniczna wskazuje na dalszy potencjał wzrostowy
– Jednakże w ostatnim czasie wzrosło ryzyko polityczne w Europie, a ponadto sezon wyników w wykonaniu niemieckich spółek jest jak dotąd rozczarowujący
– Inwestorzy powinni zwrócić uwagę na kluczową strefę wsparcia wypadającą przy poziomie 11450 pkt., a także na kształt zamknięcia miesięcznej świecy

DAX30 (DE30 na platformie xStation) ma za sobą znakomitą końcówkę 2016 roku. Choć momentum wzrostowe nieco przygasło w 2017 roku, to i tak indeksowi udało się znacznie podejść do góry. Zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, DAX testował psychologiczny poziom 10 000 pkt. Teraz znajduje się 17% wyżej. Co ciekawe, jest to lepszy wynik niż chociażby w przypadku S&P500 (US500 na platformie xStation). Podczas gdy amerykański rynek rośnie z uwagi na oczekiwania obniżek podatków oraz dzięki bardzo solidnemu sezonowi wyników, to inwestorzy w Niemczech już niedługo mogą zmierzyć się z perspektywą zwiększonego ryzyka na europejskiej scenie politycznej. W tej analizie przedstawiamy perspektywy dla DE30 oraz prezentujemy, jak naszym zdaniem może kształtować się dalsza zależność pomiędzy DE30 oraz US500.

Fundamenty nakazują ostrożność:

Przez ostatnie kilka miesięcy DE30 wykorzystywał splot kilku czynników, wśród których należy wymienić przedłużenie programu QE przez EBC, przyzwoite dane makroekonomiczne z Niemiec oraz hossę, która zawitała na światowe rynki po wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Jednakże inwestorzy zdążyli już wycenić niemal wszystkie pozytywne sygnały, podczas gdy czynniki ryzyka zostały w dużej mierze pominięte w wycenach.

Największym ryzykiem na najbliższe miesiące jest polityka. W zależności od finalnych rozstrzygnięć we Włoszech, w tym roku odbędą się wybory w aż czterech kluczowych krajach Unii Europejskiej. Ponadto w każdym z nich coraz większym poparciem cieszą się partie eurosceptyczne oraz populistyczne. Podczas gdy w styczniu wydawało się, że ryzyko dojścia takich ugrupowań do władzy jest znikome, to początek lutego przyniósł wybuch skandalu politycznego we Francji oraz zmiany w sondażach dla niemieckich partii, co zmąciło ten błogi spokój. We Francji w ostatnich dniach znacznie spadło poparcie dla faworyta rynków, Francoisa Fillona, po tym, jak w prasie pojawiły się spekulacje, że członkowie jego rodziny byli zatrudnieni na fikcyjnych, dobrze płatnych państwowych posadach. W efekcie spadł on z pozycji lidera sondaży dopiero na trzecie miejsce, dając się wyprzedzić szefowej eurosceptycznego Frontu Narodowego, Marine Le Pen, a także Socjaliście, Emmanuelowi Macronowi, którego propozycje mogą nadwyrężyć francuski budżet i nie będą sprzyjać gospodarce w dłuższym okresie. W Niemczech rządząca koalicja CDU-CSU, będąca równocześnie najbardziej preferowaną opcją przez inwestorów, zaczęła tracić przewagę nad lewicową SPD. Oczywiście te polityczne obawy mogą się nie zmaterializować, ale 2016 rok powinien nauczyć rynek, aby oczekiwać niespodziewanego. Dalszy wzrost ryzyka na scenie politycznej może ostatecznie odbić trwałe piętno na nastrojach rynkowych.

Kalendarz wyborczy w Europie

Niepewność polityczna jest w 2017 roku głównym czynnikiem ryzyka dla rynków akcji w Europie. Źródło: Dział Analiz XTB

Podczas gdy amerykańskie indeksy (np. US500) rosły na fali oczekiwań na obniżki podatków oraz z uwagi na bardzo solidny przebieg sezonu wyników, to na DE30 nie widać tak mocnych fundamentów. Spośród 30 spółek wchodzących na ten moment tylko 10 z nich opublikowało sprawozdania finansowe za IV kwartał. Jak dotąd wyniki są rozczarowujące. Tylko dwóm firmom udało się pokonać oczekiwania, podczas gdy połowa zawiodła założenia inwestorów. Choć sezon wyników w Niemczech znajduje się w początkowej fazie, to obecne proporcje są znacznie gorsze niż w którymkolwiek z ostatnich 8 kwartałów. Słabsze wyniki mogą negatywnie odbić się na nastrojach inwestorów i dać powód do korekty stosunkowo wysokich wycen.

Co więcej, podczas gdy amerykański rynek zyskiwał na fali oczekiwań na obniżkę stawki podatkowej dla przedsiębiorstw, to ten sam czynnik może negatywnie oddziaływać na europejskie spółki. Obecnie efektywna stopa opodatkowania w Stanach Zjednoczonych oraz w Niemczech jest mniej więcej do siebie zbliżona i wynosi nieco mniej niż 30%. W USA stopa opodatkowania może zostać obniżona o 10 punktów procentowych, co mogłoby zwiększyć wyceny amerykańskich korporacji o około 10%. W Niemczech minister Schaeuble także zaznaczył, że może dojść do obniżki podatków, jednakże nie poznaliśmy żadnych szczegółów, nie mówiąc już o tym, że ewentualne dojście do władzy SPD może pogrążyć szanse na jakiekolwiek obniżki. Z tej perspektywy większe wzrosty DE30 niż US500 od czasu wyborów w USA są co najmniej zastanawiające.

Technika sprzyjająca – na razie:

DE30 porusza się w trendzie wzrostowym na każdym interwale od H4 do MN1. Jeśli jednak zobaczylibyśmy spadki, to inwestorzy powinni zwrócić uwagę na poziom 11450 pkt, który pełni funkcję kluczowego wsparcia. Pod koniec 2015 roku służył on za lokalny szczyt, a po wybiciu w grudniu 2016 roku stanowi on ważną strefę popytową. Dopóki ta bariera nie zostanie złamana, to będziemy mieli do czynienia z przewagą byków i ustanowienie nowych maksimów (powyżej 11885 pkt) jest prawdopodobne. Dopiero złamanie kluczowego wsparcia dałoby szansę na wystąpienie większej korekty spadkowej. Inwestorzy długoterminowi powinni zwrócić uwagę na miesięczne świece. Styczniowa świeca była wzrostowa, jednakże posiadała ona stosunkowo długi górny cień, który może być pierwszym sygnałem sugerującym rodzącą się słabość strony popytowej. Będąc w pobliżu historycznych szczytów, warto sobie przypomnieć, jak wyglądała sytuacja na przełomie marca i kwietnia 2015 roku. Po wzrostowej świecy z górnym cieniem w marcu, w kwietniu zostały wyznaczone nowe historyczne maksima, jednakże cała świeca za ten miesiąc zamknęła się spadkiem. W efekcie mieliśmy do czynienia z objęciem bessy, co było pierwszym sygnałem nadchodzącej korekty. Jeśli i tym razem wytworzy się podobny układ, to będziemy mieli do czynienia dodatkowo z formacją podwójnego szczytu będącą silnym sygnałem odwrócenia trendu.

Z perspektywy analizy technicznej mamy do czynienia z potencjałem wzrostowym tak długo, jak będzie utrzymany poziom 11450 pkt. Źródło: Dział Analiz XTB

Wnioski:

Chociaż z punktu widzenia analizy technicznej mamy do czynienia z trendem wzrostowym, który może w tym miesiącu zaprowadzić indeks na historyczne szczyty, to czynniki fundamentalne dają mniej powodu do optymizmu. Na europejskiej scenie politycznej wzmaga się niepewność, a sezon wyników może się zakończyć dużym rozczarowaniem. Jeśli ryzyko polityczne nadal będzie rosło i dojdzie do wybicia kluczowego wsparcia w postaci poziomu 11450 pkt, to większa korekta spadkowa będzie wisieć w powietrzu. Ponadto inwestorzy powinni zwrócić uwagę na miesięczne świece na DE30, gdyż może tam się wytworzyć sygnał odwrócenia trendu. Co więcej, czynniki fundamentalne mogą sugerować, że w najbliższych miesiącach US500 będzie radzić sobie lepiej niż DE30.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here