Strona główna GPW Chimeryczny rynek polskich akcji

Chimeryczny rynek polskich akcji

73
0
UDOSTĘPNIJ

W USA w środę nadal nie było istotnych danych makro. Oczywiście nie było reakcji na publikację danych o cenach płaconych w eksporcie/imporcie USA (wzrosły odpowiednio o 0,2/0,5% m/m).

Pytanie było tylko jedno: czy nieoczekiwane zwolnienie przez prezydenta Trumpa Jamesa Comeya, szefa FBI, będzie miało wpływ na zachowanie rynków? Mogło mieć, bo Trump nadal jest bardzo niepopularny (zbombardowanie Syrii pomogło notowaniom prezydenta tylko na chwilę), a dymisja Comeya była odbierana powszechnie jako utrącenia dyrektora FBI, który badając związki ekipy Trumpa z Rosją mógł bardzo tej ekipie zaszkodzić.

Demokraci i część Republikanów mówiła nawet o powołaniu specjalnego prokuratora do zadania tej sprawy, a to mogło w efekcie doprowadzić nawet do impeachmentu Trumpa. Nie byłoby więc nic nadzwyczajnego w negatywnej reakcji rynków. A jednak rynki wydawały się tę sprawę (niesłusznie) lekceważyć.

Wall Street rozpoczęła sesję od niewielkich, mikroskopijnych spadków indeksów, ale po publikacji raportu o zapasach ropy, który mocno podniósł cenę baryłki, indeksy zabarwiły się na zielono. Rosnąć dalej jednak nie bardzo chciały. Dzień zakończył się znowu neutralnie (S&P 500 zyskał jedynie 0,11%).

GPW w środę pokazała kolejny raz, że jest mało obliczalna. Logiczne wydawało się, gdyby inwestorzy poszli za ciosem i oddalili WIG20 od pokonanego oporu. Tak się jednak nie stało. Po chwilowych wahaniach WIG20 skierował się na południe. Indeks tracił niewiele, co nie odbiegało od zachowania innych indeksów europejskich, ale przed południem koszyki doprowadziły do solidnego spadku (prawie jeden procent), mimo tego, że na Zachodzie nastroje nawet się poprawiały.

Liderzy wtorkowej sesji (banki) były w środę bardzo słabi (mimo tego, że wynik kwartalny Pekao okazał się być wyższy od oczekiwań). W okolicach południa spadek przekroczył już jeden procent, a indeks negował w tym momencie wtorkowe pokonanie oporu.

Po tym spazmie podaży na rynku zapanował marazm. Początek sesji w USA (w zasadzie neutralny) nie zmienił niczego na giełdach we Francji czy w Niemczech, ale u nas WIG20 ruszył dalej na południe. MWIG40 trzymał się ciągle linii poziomu neutralnego. Końcówka sesji nie przyniosła wielkiej poprawy – WIG20 stracił 1,38%.

Takie zachowanie WIG20 z natychmiastowym powrotem na dopiero co pokonany opór sygnalizuje, że wtorkowe wybicie było pułapką. Teraz znowu indeks utkwił na oporze, ale sytuacja techniczna byków jest po środowym zwrocie dużo trudniejsza niż przed nim.

Piotr Kuczyński
Główny Analityk
Xelion

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here